• Wpisów: 7
  • Średnio co: 158 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:06
  • Licznik odwiedzin: 2 524 / 1268 dni
 
seven.things
 
Śnieg prószy. Raz jest go więcej, drugi raz już mniej. A w ostateczności wcale i tak jest w sumie najczęściej. Gdzie ta prawdziwa zima? Temperatura na minusie, to i śniegu powinno być po kolana. Chyba zgadzacie się ze mną? Po upływie kilku ostatnich dni doszłam do wniosku, że powinnam wrócić do niezawracania sobie głowy sprawami, które wywołują we mnie irytujący ucisk na sercu. Mimo tego, że uwielbiam rozmyślać o rzeczach dla mnie nieosiągalnych, będę do ich podchodzić z dystansem. Jestem marzycielką. Będę dążyć do tej rzeczywistości przedstawionej w moich snach. I właśnie dlatego negatywne myśli odepchnę na daleki bok. Na szczęście po dołku potrafię szybko do siebie dojść. Nie mam zamiaru spędzać swojego cennego czasu na poddawaniu się niespełnionemu uczuciu, które wyniszcza mnie od środka. Cieszę się, że w końcu wzięłam się w garść również w temacie nauki. Podchodzę do niej już poważniej, bardziej się angażuję oraz systematycznie uczę. Jednak Ci wszyscy, co poświęcali chociaż trochę czasu dziennie na naukę mieli rację w tym, iż taki sposób ułatwia nam sytuację w szkole. A co najważniejsze nie spieszę się, a potem i tak mam chwilkę dla siebie, jak na przykład ta. Rozmyślam nad urozmaiceniem swojego bloga nie tylko pod względem wyglądu, ale również tematyki. Może trochę ulubionej muzyki, poezji, rysunki. Dopiero się rozkręcam, heh.

1.jpg


[...]Skar­bie, będę cię kochał aż będziemy sie­dem­dzie­sięciolatkami
Kocha­nie, moje serce mogłoby kochać
Tak mocno, jak ­bym był 23-latkiem...

Nie możesz dodać komentarza.